Dodał Sermi, dnia 30.08.2009r., o 09:45
Nadszedł moment, na który czekaliśmy przez ponad dwa miesiące nudy i apatii - koniec wakacji. Nareszcie będziemy mogli oddać się w pełni naukowej orgii. Tankować w siebie nieskończone ilości wiedzy i obalać setki ciekawych zadań.
Jeżeli nie chcesz czytać dalej, przejdź od razu do tabelki na samym dole
Niestety, pierwszy dzień wciąż jeszcze będzie bez nauki. Najpierw, o godzinie 9:00 spotykamy się w Bazylice św. Antoniego (to takie duże, czerwone, z cegły i z dwoma wieżami, z czego jedna jest w remoncie). Następnie, po uroczystej mszy świętej (ok. 10:00), udajemy się do Teatru Ziemi Rybnickiej (to takie duże i szare), gdzie czeka nas oficjalne powitanie przez panią Dyrektor, przemówienia ważnych osób, program artystyczny przygotowany przez klasę 3f i, uwaga uwaga, występ Gościa nazwany wykładem inauguracyjnym. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że będzie on równie ciekawy, jak ten z zeszłego roku.
Na sam koniec, około godziny 12:00, udamy się do szkoły, gdzie spotkamy się z wychowawcą. Ciężko jest dokładnie przewidzieć, o której skończy się nasza pierwsza lekcja wychowawcza, gdyż mamy kilka ważnych tematów (jak chociażby wycieczka i wybory do samorządu klasowego, które najlepiej jak najszybciej zorganizować). Jeśli jednak nie będziemy niczego na siłę przeciągać, ok. 13:00 powinniśmy już być "wolni". Przynajmniej do następnego dnia.
Dla tych, którzy wolą tabelki, poniżej przedstawiam plan dnia w takiej właśnie formie:
| 9:00 | msza św. w Bazylice św. Antoniego |
| 10:00 | "impreza" w teatrze - oficjalne powitanie, program artystyczny, wykład |
| 12:00 | przejście do szkoły i spotkanie z wychowawcą |
| 13:00-14:00 | przewidywany koniec |
Dodał Sermi, dnia 05.08.2009r., o 11:40
Witajcie!
Zgodnie z zapowiedziami, nadszedł czas na gruntowne porządki na naszej klasowej stronie internetowej. Działy download, kalendarium, wycieczki i plan lekcji zostały wyczyszczone i przygotowane do nowego roku szkolnego. Ten ostatni może pochwalić się również nieco zmienioną kolorystyką. Nadal daleko jej do czegoś znośnego, nie wszyscy są jednak obdarzeni talentem trafnego dobierania kolorów...
Zniknął także dział poświęcony konkursom fotograficznym. W tym miejscu chciałbym wszystkich bardzo przeprosić za to, że wyszedłem z taką inicjatywą. Mam nadzieję, że wszyscy śmiertelnie urażeni tym pomysłem dadzą się udobruchać obietnicą, że już nigdy nie zrobię żadnego konkursu. Sam nie wiem, co mnie wtedy naszło.
Nie pozostaje mi w tym momencie nic więcej, jak tylko jeszcze raz Was przeprosić i życzyć Wam udanej drugiej połowy wakacji.
Pozdrawiam i przepraszam
Konrad 'sermi' Sarzyński